3
GRU

Lizbona: 19–23 listopada

Jadwiga Wiktorowicz

Ponure dni zamienione w ciepłe słońce, zimny powiew ustąpił ciepłemu klimatowi atmosfery wycieczki i miejsca docelowego. Rozmowy zarówno głębokie, jak i te uświadamiające, że obecność i przeżywanie wspólnych chwil jest niezwykłą wartością. Urozmaicone widoki, krajobrazy, ukrywanie się pod łóżkiem lub za zasłonką po ciszy nocnej w czyimś pokoju, wspólne spożywanie wykwintnych posiłków, poznawanie nowych kultur, rozwój języka — czasem w kryzysowych momentach — przeżywanie czasu chrześcijanina i zdobywanie nowych elementów edukacji, wspólna modlitwa, rozmowa z Bogiem, porządkowanie swoich myśli, bezpieczeństwo, przygody, które czynią nas bogatszymi o coraz to nowsze doświadczenia — to wszystko kojarzy się z LIZBONĄ . Jest to serce Portugalii, które na zawsze pozostanie w naszej pamięci, nie tylko przez niesamowite widoki, ale przede wszystkim przez niezapomniany czas spędzony wśród rówieśników i opiekunów, na których zawsze mogliśmy liczyć.

Odwiedziliśmy Fatimę — miejsce szczególnie ważne dla naszej wiary, w którym mieliśmy okazję obejrzeć film o trzech pastuszkach i przeżyć wspólnie Mszę Świętą. Próbowaliśmy różnych kuchni na bufetach — od frytek po wszystkie rodzaje sushi.

Mieliśmy okazję wejść do świata bajki, przekraczając próg mistycznych ogrodów. Stąpaliśmy po piaskach wybrzeża Oceanu Atlantyckiego.

Zobaczyliśmy 17-kilometrowy most wiszący nad rzeką Tag.

Zwiedzaliśmy dzielnicę Orientu, która również zrobiła na nas duże wrażenie.

Byliśmy także na najdalej wysuniętym na zachód przylądku Europy — Cabo da Roca.

Dolecieliśmy, zwiedziliśmy, wróciliśmy i ... przeżyliśmy!